Old & Wild Coder oprogramowanie & IT

Start  /  O mnie

O mnie

Najpierw kabel, potem kod

Nazywam się Mieczysław Garbień. Od 1989 roku pracuję przy elektryce i automatyce, a od 2017 roku piszę oprogramowanie dla firm, które znam od strony hali — bo sam po niej chodziłem z miernikiem, zanim usiadłem do edytora.

Zaczynałem w ZNTK Opole jako elektryk i automatyk. Potem był ELCON, własna firma instalacyjna i dwadzieścia lat w LABTAR — od stanowiska elektryka, przez kierownika działu elektrycznego, po szefa działu technicznego. Utrzymanie ruchu, awarie o trzeciej w nocy, suszarnie, granulacja, linie, które muszą jechać. To jest moje pierwsze zawodowe życie i nigdzie nie odeszło.

Drugie zaczęło się od prostej obserwacji: połowa problemów na produkcji to nie mechanika, tylko dane. Ktoś czegoś nie zapisał, ktoś przepisał z kartki, raport powstaje trzy dni po fakcie, a kierownik dowiaduje się o postoju z Excela, którego nikt już nie rozumie. Tego nie naprawia się kluczem płaskim.

„Lubię wyzwania, a poza tym nie mam zamiaru biegać z młotkiem po budowach do sześćdziesiątego siódmego roku życia.”

— o tym, dlaczego zająłem się programowaniem

W 2016 roku poszedłem na studia informatyczne — w wieku, w którym większość ludzi myśli raczej o spokoju. Skończyłem je w 2021: inżynier i magister informatyki, specjalizacja w urządzeniach inteligentnych i aplikacjach mobilnych oraz w zaawansowanych bazach danych. Przy okazji magister zarządzania, bo firmę trzeba też umieć policzyć.

Od 2017 roku prowadzę Old & Wild Coder — programistyczną część ELGROM. Piszę systemy dla przedsiębiorstw produkcyjnych, aplikacje mobilne i narzędzia, które mają po prostu działać w ruchu. Technologia mnie nie ogranicza: dobieram ją do problemu, a nie problem do tego, co akurat umiem.

Do tego dochodzi część, o której mało kto myśli przy zamawianiu programu: od 2016 roku jestem certyfikowanym audytorem wewnętrznym i oficerem compliance, a od 2017 inspektorem ochrony danych. W praktyce znaczy to tyle, że przy projektowaniu systemu od razu widzę, gdzie wyciekną dane, kto nie powinien mieć dostępu i czego zabraknie przy kontroli.

Pracuję z Tarnowa Opolskiego. Na miejscu — opolskie i śląskie. Zdalnie — cała Polska i klienci zza granicy.

Jak pracuję

  • Najpierw patrzę, potem wyceniam. Przyjadę i zobaczę, jak wygląda dzień na zmianie. Wycena bez tego to zgadywanie.
  • Rozmawiam z ludźmi od maszyn, nie tylko z zarządem. System, którego brygadzista nie chce używać, jest wart tyle co nic.
  • Zostawiam kod i dokumentację u klienta. Razem z dostępami. Nikt nie powinien być zakładnikiem swojego programisty — ja też nie chcę nim być dla kogoś.
  • Odbieram telefon. Gdy coś stanie o szóstej rano, dzwonisz do człowieka, który to pisał.

Opisz zlecenie Pełne doświadczenie